<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>WAMPIRY</title>
<link>http://www.vampire-days.pun.pl</link>
<description> WAMPIRY</description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title>rewolucja</title>
<link>http://www.vampire-days.pun.pl/viewtopic.php?pid=222#p222</link>
<guid isPermaLink="false">222@http://www.vampire-days.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<em><span style="color: #800080">Mwahaha, zobaczymy. * Mirielle dodała gazu, zręcznie omijając drzewa. Na jej twarzy malowało się rozbawienie. Kochała takie lekkie wyścigi. Zaczęła się histerycznie śmiać, kiedy...Przed sobą ujrzała jezioro. * No jasne. * Rozpędziła się jeszcze bardziej, samochód prawie spadał w dół po skarpie, kiedy...jednak nie spadł...wzbił się w powietrze, i dopiero po pokonaniu dziesięciu metrów zaczął opadać w dół. Mi w tym momencie wyskoczyła z auta, roześmiana, i z gracją zanurkowała do wody, mimo dość sporej odległości dzielącej ją od tafli wody, która ledwo zadrżała pod wpływem dotyku. Wampirzyca przepłynęła resztę jeziora i wyskoczyła z niego sprintem. Po paru sekundach biegu była całkowicie sucha. * Nniiiii, gdzie jesteś ?! * Krzyknęła do przyjaciółki. *</span></em>]]></description>
<pubDate>Niedziela 20 GrudzieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 20 GrudzieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>rewolucja</title>
<link>http://www.vampire-days.pun.pl/viewtopic.php?pid=221#p221</link>
<guid isPermaLink="false">221@http://www.vampire-days.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="color: blue">zabić*uśmiechnęła się*to tyle roboty... trzeba skręcic kark, spalic, to tak śmierdzi*-*wiem, no ale wkurza mnie delikatnie mówiąc.*-*dobra, dobra, możemy zabic. ale dzisiaj mam ochote sie zabawic w cos epszego. te piramidy z kamieni to dla przedszkolaków. skaczmy z wieży eiffele'a ! o tak!* cors zaczęla biec, była niezwykle szybka, miala zamiar dotrzec do paryża o wlasnych silam, przepłynie ocean przebiegnie hiszpanię. taka króciotki maraton*mi ? *krzyknęła za siebie*idziesz ? *zerknęła. mirielle nie było. bo chwili z pomiędzy drzew wyłomiło się krwisto czerwone auto*ścgamy się*rykneła mirielle i ruszyła w stronę przeciwniczki. corsenni przyspieszyła jak najbardziej mogła. takim samochodzikiem to mi jej nie wybrzedzi. to tam jej 200 km/h, do tego znając mirielle zaraz się rozbije na jakims drzewie, w końcu to leśna ściezka*powodzenia*zaśmiała się i przyśpieszyła jeszcze bardziej tak że mi straciła ja z oczu*</span>]]></description>
<pubDate>Niedziela 20 GrudzieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 20 GrudzieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>rewolucja</title>
<link>http://www.vampire-days.pun.pl/viewtopic.php?pid=220#p220</link>
<guid isPermaLink="false">220@http://www.vampire-days.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<em><span style="color: #800080">Phi. Nie widzę w tym nic nienormalnego. Siedzę tu od jakiejś godziny, a co do kamieni, to co mam robić ?! * Prychnęła Mirielle, odgarniając z twarzy włosy. Zaczęła zastanawiać się nad tym Meksykiem. * Ej, w Meksyku może mnie złapać straż graniczna ? A zresztą, em, nieważne...* Wyjąkała widząc minę Corsenni. * A tak naprawdę - mam problem. Kojarzysz tą babę z białymi włosami ? Tą dzikuskę, z którą się biłam w zamku? * Mi rozejrzała się i podeszła bliżej Nni. * Ona chce u mnie zamieszkać ! Powiedziała, że nie ma zamiaru sie gorszyć w lesie ! Ja jej na to, żeby spierdalała, że nie jestem motelem, ale ona...nie wiem, coś we mnie w końcu pękło i jej pozwoliłam, no. Oczywiście dałam jej najgorszą z sypialni i kazałam jej stamtąd nie wychodzić. Ale ona mi i tak przeszkadza, więc...Zabijemy ją ? * Spytała przesłodzonym głosikiem Mi patrząc na przyjaciółkę szeroko otwartymi szarymi oczami. * Proszę, proszę, proszę ! * Jęczała składając ręce jak do modlitwy. *</span></em>]]></description>
<pubDate>Niedziela 20 GrudzieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 20 GrudzieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>rewolucja</title>
<link>http://www.vampire-days.pun.pl/viewtopic.php?pid=219#p219</link>
<guid isPermaLink="false">219@http://www.vampire-days.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="color: #3366FF">*wyszła z domu jak zwykle pełna energii. nie wiedziała co ma robić tego dnia. chodziło jej po głowie żeby odwiedzić Mirielle ale znając życie własnie była gdzieś w meksyku albo w innym miejscu dość daleko od niej. szła patrząc się w ziemię. Poczula jakis owocowy zapach i zrobiło jej sie niedobrze. za życia nigdy nie lubiła owoców ani warzyw. w sumie dobrze że jest wampirem, wolała mięsu, a to o! krew. tak sie zamyśliła że nawet nie poczuła jak taranuje cos wielkiego i twardego.&nbsp; szła bym dalej gdyby nie jakas stalowa dłoń na jej ramieniu*patrz co robisz świrusko*usłyszała znajomy głos za sobą*mirielle?*zapytała*a kto inny mule ? *wrzasnęła przyjaciółka*ty nie w meksyku?*-* co do jasnej cholery mialabym tam robić ? *zrobiła zdziwiona minę*no nie wiem, znając ciebie to mogla pływać w oceanie kilka kilometrów od brzeg, robić napady, mordować ludzi, jeść słoniwe i inne świństwa które probujesz. thelesis ostatnio wspominała że jadła popió0! tak a propos co się stało ze nazwałaś mnie świruską ?!*zapytała grzecznym, tonem* rozwaliłas moja piramidę z kamieni*cors zerknęła w dół. rzeczywiście pod jej dogami byla sterta kamieni.* czy-ty-jesteś-pierdolnięta ? jak długo siedzisz pod moim domem i robisz budowle z głazowych klocków ?</span>]]></description>
<pubDate>Niedziela 20 GrudzieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 20 GrudzieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Piszemy...</title>
<link>http://www.vampire-days.pun.pl/viewtopic.php?pid=218#p218</link>
<guid isPermaLink="false">218@http://www.vampire-days.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="color: #FFCC99">*Leżała na trawie wdychając zapach trawy.*Mmm...*rozkoszowała się nim. Nagle coś usłyszała. Zerwała się na równe nogi.*Co to?*Usłyszała dźwięk fletu. Był taki czysty. Podeszła do jego źródła. Osobą grającą na flecie okazało się dziecko na oko wyglądające na 13 lat. *Ładnie grasz...*zaczęła Rosalie. Dziecko okazało się wampirem i w nadzwyczajnej szybkości podskoczyło do Rose i związało w line. Ros wrzasnęła przeraźliwie i zaczęła się szamotać przeklinając głośno*Puszczaj mnie ty cholerny zjebie!*darła się*Pożałujesz tego co mi zrobiłeś moja czystokrwista rodzina się tobą zajmie*Oj lubiła się chwali tym, iż jest czystokrwista. Dziecko tylko mruknęło*Zobaczymy...*Ciągnęło ją przez las. Dziewczyna zupełnie zapomniała o swoim darze i poddała się dziecku. Dziecko zawlokło ją do jakiegoś starego dworu. Rose zupełnie straciła orientację. Na chwile zamknęła oczy to wystarczało aby ktoś ją ogłuszył. Poczuła iż ktoś ja rzucił na zimną podłogę. Usłyszała jeszcze szczęk zamykanych drzwi. Ostatnim tchnieniem do jej uszu dotarły słowa*Jeszcze pożałuje, że do ciebie coś powiedziała...*Rosalie padła w nicosć...</span>]]></description>
<pubDate>Sobota 28 Marzec</pubDate>
<comments>Sobota 28 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title>Piszemy...</title>
<link>http://www.vampire-days.pun.pl/viewtopic.php?pid=217#p217</link>
<guid isPermaLink="false">217@http://www.vampire-days.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[No to poczekaj minutkę. Ja zaraz wrócę. Choć zaraz... Ja mam ci przynieśc rzeczy? Ok, to mnie juz nie ma. *mówiąc to znknęła i po chwili już znowu stała przed Cors z somochodem u boku.* To co przeprowadzamy się? W senie, że ty? Bo ja nie wie czy mam ochotę tam mieszkać. Wiesz ci arabowie... Ech. No to jak mogę liczyć na odpowiedź. *zapytała się Cors uśmiechjąc sie promiennie.* A&nbsp; też tam lecisz? Co Miri? *powoli nadiebrała chęci poznania Mirielle mimo jej odchyłów.*]]></description>
<pubDate>Czwartek 26 Marzec</pubDate>
<comments>Czwartek 26 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title>Piszemy...</title>
<link>http://www.vampire-days.pun.pl/viewtopic.php?pid=216#p216</link>
<guid isPermaLink="false">216@http://www.vampire-days.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="color: #FF6600">Po co chcesz takiemu naiwniakowi oddawać komórkę?*rzekła*Lepiej wróć się po moje rzeczy bo zostawiłaś tam nawet samochód*zawarczała groźnie i zwróciła się do Mirielle*A ty chcesz z nami jechać czy wolisz najpierw zamordować tych dwóch*wskazała palcem na otępiałych stojących w oddali policjantów, jeden z nich trzymał pistolet w ręce*Hm?*ponagliła i dodała do Thel*Zamierzam tam wyjechać na jakiś miesiąc, a później wrócę tu po swoje rzeczy i przeniosę jeszcze gdzie indziej, jeszcze nie wiem gdzie*uśmiechnęła się i spojrzała na Mirielle*</span>]]></description>
<pubDate>Niedziela 22 Marzec</pubDate>
<comments>Niedziela 22 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title>Piszemy...</title>
<link>http://www.vampire-days.pun.pl/viewtopic.php?pid=215#p215</link>
<guid isPermaLink="false">215@http://www.vampire-days.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Do Europy?*zapytałą uśmiechając się.* A gdzie konkretniej? Bo wiesz... Zwiedziłam już chyba wszystko. Ach... Dobra zaraz się przeniesiemy, tylko żeby gliny nas nie widziały. Bo to wzbudzi ich podejrzenia. Zostaniemy tam na zawsze? To znaczy na dłużej? * Thel wcale nie chciała nigdzie wyjeżdżać na dłużej, chyba, że do swojej ukochanej Tarragony.* Tylko powiedz, że nie. A i muszę jeszcze podrzucić taiemu jendemu arabowi komórkę, bo się nią bawiłam i nie oddałam. Ale to potrwa senkundy. No to jak lecimy? *zapytała patrząc się dziwnie na Mirielle.*]]></description>
<pubDate>Niedziela 15 Marzec</pubDate>
<comments>Niedziela 15 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title>Piszemy...</title>
<link>http://www.vampire-days.pun.pl/viewtopic.php?pid=214#p214</link>
<guid isPermaLink="false">214@http://www.vampire-days.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="color: #FF6600">Och Mi, tam jest mój samochód*Cors nie wiedziała co ma robić. Mirielle była taka dziecinna, że robiło jej się niedobrze*Thel pomóż*syknęła i dodała*ja jestem świadkiem, to ona włamała się do centrum. Nie wiem co robiła ale wybiła szybę!!*Nni próbowała grać roztrzęsionego świadka*to groźny przestępca. Zamknąć go!!! Działajcie! To ona.*krzyczała, lecz po chwili dodała kierując się do Thel*Zabierz mnie z tego przeklętego miejsca, chcę zabrać samochód i wyjechać do Europy.</span>]]></description>
<pubDate>Sobota 14 Marzec</pubDate>
<comments>Sobota 14 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title>Piszemy...</title>
<link>http://www.vampire-days.pun.pl/viewtopic.php?pid=213#p213</link>
<guid isPermaLink="false">213@http://www.vampire-days.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<em><span style="color: #800080">Och zamknij się Corsenni, nie jesteś moją matką. Lepiej powiedz im, że to naprawdę ją. * Prychnęła Mirielle i kopnęła reflektor samochodu. Rozbił się, a policjant wreszcie wysiadł z samochodu. Podszedł do Mi i spytał ją, wyjmując z kieszeni notatnik i długopis: * Pani dane? Będę musiał mieć świadka...Gdzie ten złodziej? * Zbulwersowana Mi popatrzyła na niego krytycznym wzrokiem, po czym mruknęła: * Stoi przed tobą, matole. * Szybko nadepnęła na stopę Nni, która stała niedaleko i syknęła na tyle cicho, żeby policjant nie usłyszał: * No powiedz im, że to ja...</span></em>]]></description>
<pubDate>Sobota 14 Marzec</pubDate>
<comments>Sobota 14 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title>Piszemy...</title>
<link>http://www.vampire-days.pun.pl/viewtopic.php?pid=212#p212</link>
<guid isPermaLink="false">212@http://www.vampire-days.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="color: #FF6600">Fajni faceci/ Mówisz o takich co pierwsy raz zobaczyli cywiloizację? Takie dzikusy z buszu? Nie ale dzięki*rzekła żartobliwie Cors, po czym pociągneła Mi za rękaw dając jej do zrozumienia, że czas do Kenii.*Może tam mają bardziej srogie zasady i będą chcieli się ukamienować czy co...*w sumie byłoby to zabawne patrzeć się jak rzucaja w Mirielle kamienia a ona stoi tak sobie bez ruchu i udaje martwą po czym w nocy się wymyka.*tak, śmiesznie*powiedziała i zaciągneła przyjaciółkę w stronę Thelesis*czas na nas Thel prowadź.*uśmiechnęła się i wolna dłonią chwyciła druga przyjaciókę* </span>]]></description>
<pubDate>Sobota 14 Marzec</pubDate>
<comments>Sobota 14 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title>Piszemy...</title>
<link>http://www.vampire-days.pun.pl/viewtopic.php?pid=211#p211</link>
<guid isPermaLink="false">211@http://www.vampire-days.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[I jak panowie? Dobrze wyglądam? *pytała Thelesis chodząc w ubraniach Cors. Była to dla iej świetna zabawa. Podrywać facetów. *Mmmm... *mrukneła. Zastanawiała się albowiem co robią jej przyjaciółki.* Panowie, ja muszę teraz iść, ale wrócę, napewno. Obiecuję. *mówiąc to zeszła z ich pola widzenia i przeteleportowała się jak najszybciej mogła. Ujrzała Cors. * Poznałam fajnych, facetów. To co idziemy do Kenii? *zapytała patrząc to na Corsenni, to na Mirielle. * Ej. Do was mówię. Są tam fajni faceci nie dociera? *zapytała uśmiechając się lekko. Jednak nie było tam tak głupio, jak myslała.*]]></description>
<pubDate>Sobota 14 Marzec</pubDate>
<comments>Sobota 14 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title>Piszemy...</title>
<link>http://www.vampire-days.pun.pl/viewtopic.php?pid=210#p210</link>
<guid isPermaLink="false">210@http://www.vampire-days.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="color: #FF6600">Mi, zamknij ryj chociaż na chwile.*syknęła na tyle cicho aby policja nie usłysała.*Tak Cię nigdy nie aresztują. Będą twierdzić że robisz sobie jedynie jaja.*Cors irytowała zachowanie przyjaciółki, zreszta nie tylko teraz...*zamkniesz się?*zapytała gdy Mi poraz kolejny wrzasnęła 'ARESZTUJ MNIE BO TO JA WŁAMAŁAM SIĘ DO CENTRUM HANDLOWEGO'.*Jeszcze nie wiem*odpowiedziała nadal uradowana Mi. Policja nadal siedziała w radiowozie. Obie słyszały ich przerażowe teksty, ale nie chciały tego okazać więc stały jak gdyby nigdy nic.*Chodź do Kenii, tam, są moje ubrania*powiedziała zrozpaczonym głosem. Zastanawiała się co tez może teraz wyprawiać Thel...Zamknęła oczy*no jasne*mrukneła. Mi odwróciła się wq jej stronę i rzuciła ptytające spojrzenie*co?*wymamrotała*Thel robi arabom pokaz mody w naszych ubraniach. Co za bezczelnośc, ale całkiem ładnie jej w tej seledynowej mini, chyba jej ją oddam...*mamrotała&nbsp; coś tam dalej o jakimś topie, gdy w tym czasie Mirielle wlazła do radiowozu łamiąc po drodze lusterko. POlicjanci zrobili sie bladzi jak ściany po czym odjechali z piuskiem opon. Mi wyszła na dach samochodu próbując udowodnić że jest przestępcą. Bez skutku*Chodź do Kenii, oni sie nas boją.*rzekła Nni i zaczęła gorączkowo myśleć jak powiadomić Thel o tym aby tu przyszła...*</span>]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 13 Marzec</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 13 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title>Piszemy...</title>
<link>http://www.vampire-days.pun.pl/viewtopic.php?pid=209#p209</link>
<guid isPermaLink="false">209@http://www.vampire-days.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<em><span style="color: #800080">Phi. Głupia. * Skwitowała to Mirielle patrząc na Thel z politowaniem. Po chwili jednak odwróciła głowę, bo usłyszała syreny radiowozów. * O tak! * krzyknęła i stanęła na środku drogi, tak aby policja zatrzymała się przed nią. Mi zaczęła skakać i wymachiwać rękoma wrzeszcząc: * TO JA! TO JA SIĘ WŁAMAŁAM, ARESZTUJCIE MNIE! MUSICIE! * Policjanci, owszem, zatrzymali się, ale nie wysiedli. Mi dostrzegła, że patrzą na nią i Corsenni dziwnie. * Kurwa, działać! * Wymamrotała Mi i zastukała w szybę samochodu. * Halo, panie! Aresztujcie mnie!</span></em>]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 13 Marzec</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 13 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title>Piszemy...</title>
<link>http://www.vampire-days.pun.pl/viewtopic.php?pid=208#p208</link>
<guid isPermaLink="false">208@http://www.vampire-days.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[No to masz. I co mam tam wrócić? No może.. Jak muszę to wrócę... Ale szybko, bo nie mam ochoty tam się nudzić. Choć.. *uśmiechnęła się myśląc o przymierzaniu ubrań Corsenni. Tak, to było, to.* Dpbrze, to załatw to co musisz, a potem przyjdź. A... Ile ci to zajmie, bo wiesz jak dla mnie to nie cała sekunda, ale ty chba będziesz musiała biec, prawda? *zerkneła na Mirielle* a ty co tak stoisz? * Zapytała wpatrując się w niebo.* To jak już odsiedzicie, to... Zrobię imprezę. Tak, to genialny pomysł. *powiedziała śmiejąc się. Chyba kązdy wiedział jak kończyły się imprezy u Thel.Zawsze było cos... Jakby nadzwyczajnego. *tak... To ja będę spadała. No tyo, pa. Tylko pokażcie glinom na co was stać. *uśmiechnęła sie niegrzecznie, a po chwili już jej nie było.*]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 13 Marzec</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 13 Marzec</comments>
</item>
</channel>
</rss>
